Słowniki języków fikcyjnych – słownictwo dla zaawansowanych
Fandom można nosić, kolekcjonować i wieszać na ścianie – albo można nim mówić. Słowniki języków fikcyjnych są najbardziej akademicką formą fanowskiej miłości: otwierają języki skonstruowane na potrzeby książek, filmów i seriali, ze wszystkim, co do tego należy – słownictwem, gramatyką, czasem własnymi systemami pisma. To nie żaden gadżet dla żartu, tylko poważna lingwistyka z tłem fantasy: wiele z tych języków jest tak kompletnie opracowanych, że można w nich naprawdę pisać listy i prowadzić rozmowy. W Elbenwald znajdziesz oficjalnie licencjonowane słowniki i podręczniki językowe do wielkich światów franczyzowych – dla uczących się, poszukujących informacji i wszystkich, którzy po prostu chcą wiedzieć, jak w innym świecie powiedzieć „dzień dobry”. To, że taki tom stoi na półce między słownikiem języka polskiego a przewodnikiem podróżniczym, nie jest zresztą żadną niestosownością, lecz oświadczeniem: język to język – niezależnie od tego, na jakim kontynencie czy planecie się nim mówi.
Co wyróżnia te słowniki?
Różnicę między fanowską fantazją a rzetelnym opracowaniem: oficjalnie licencjonowane podręczniki językowe opierają się na kanonicznym materiale danego świata – tak uczysz się języka takim, jaki był pomyślany, a nie internetowej wariacji pełnej błędów tłumaczenia. Przy zakupie liczy się typ książki: czyste słowniki nadają się do sprawdzania pojedynczych pojęć, podręczniki systematycznie prowadzą przez gramatykę i wymowę, tomy o piśmie skupiają się na kaligrafii i systemach znaków. I ostrzeżenie z doświadczenia: kto raz zaczął ćwiczyć pismo, później podpisuje nim wszystko – notatniki, zawieszki na prezenty, czasem kubki kolegów z pracy. Otoczenie się do tego przyzwyczaja. Zwykle. Kto lubi bardziej ustrukturyzowane podejście, umawia się na wspólną naukę – języki fikcyjne jako projekt grupowy są dwa razy przyjemniejsze i o połowę mniej onieśmielające.
Najczęstsze pytania
Czy można naprawdę nauczyć się języków fikcyjnych?
Tak – wiele z nich zostało skonstruowanych przez lingwistów, z kompletną gramatyką i rosnącym słownictwem, i można się ich uczyć jak języków naturalnych. Na całym świecie istnieją społeczności, które piszą w nich i rozmawiają; dobry słownik to klasyczny punkt startowy.
Dla kogo nadają się słowniki języków fikcyjnych?
Dla zainteresowanych językami z sercem fandomu, cosplayerów, którzy chcą występować z pewnością tekstową, postaci LARP z głębią tła, majsterkowiczów, którzy chcą poprawnie podpisać dedykacje i rekwizyty – oraz dla wszystkich, którzy na konwentach chcą prowadzić tę jedną rozmowę, której nikt inny nie zrozumie.
Czy to dobry prezent?
Dla odpowiedniej osoby świetny: podręcznik językowy mówi „wiem, jak głęboko siedzisz w tym świecie” – i zajmuje wyraźnie dłużej niż większość prezentów. Dla fanów o mniejszym zaangażowaniu raczej nie; ci bardziej ucieszą się z zakładki.
Przegląd asortymentu
Słowniki to specjalny dział Książek i komiksów – mały, ale z najwyższym współczynnikiem nerdowskim na stronę. Kto chce pogłębić światy stojące za językami, sięga po literaturę faktu, kto chce przeżyć je w formie opowieści, po powieści. Kreatywni łączą wyuczoną wiedzę z książkami dla hobbystów – kaligrafia i rysunek leżą bliżej siebie, niż mogłoby się wydawać. Najbardziej bogate językowo światy w sklepie: Władca Pierścieni z jego językami elfów i Star Trek z chyba najsłynniejszym pozaziemskim słownictwem w historii telewizji.
Co jeszcze do tego pasuje?
Kto żyje językiem, ten też pisze: w dziale Artykuły papiernicze czekają notatniki na zbiór słówek. Fani strojów, którzy chcą godnie zaprezentować swoją znajomość języka, znajdą to, czego szukają, w dziale Średniowiecze i LARP – a dla obdarowujących bez wyczucia językowego są pomysły na prezent.