Przypinki
Wystarczy kawałek emalii wielkości paznokcia kciuka, a fani rozpoznają się bez słowa: przypinki to najmniejsza deklaracja twojej kolekcji – na kurtce, plecaku czy tablicy kolekcjonerskiej, oficjalnie licencjonowane i zdumiewająco trudne do racjonowania. Jedna oznacza gust. Dziesięć składa się we wzór. Od dwudziestu jesteś oficjalnie kuratorem – powierzchnia kurtki i tak kiedyś zacznie się kończyć.